Nie ma bardziej reprezentatywnej potrawy w stolicy Hiszpanii jak cocido madrileño. Początki gulaszu madryckiego sięgają XII wieku, kiedy to żydzi sefardyjscy przygotowywali tę potrawę w zimne dni, aby dzięki skondensowaniu wartości odżywczych rozgrzewała i dodawała energii. Była to jednak wersja bez wieprzowiny,która na wzór tradacyjnej żydowskiej potrawy – adafinay, bazowała na ciecierzycy. Sama ciecierzyca dotarła na Półwysep Iberyjski dzięki Kartagińczykom, którzy wybudowali miasto Nova Cartagena (obecnie w regionie Murcji). Począwszy od XV wieku chrześcijanie modyfikowali tę potrawę, dodając do niej różne składniki z wieprzowiny, takie jak boczek, chorizo czy kaszanka morcilla. Potrawę podaje się w całości lub oddzielnie, serwując najpierw powstały bulion (z makarnem), kapustę, a na kolejnym talerzu resztę składników!
Dzień przed przygotowywaniem Cocido madrileño pozostawiamy w wodzie ciecierzycę na noc.
Obieramy wszystkie warzywa, marchewkę kroimy w grube ok. 3 cm plastry, cebulę w piórka, a kapustę grubo szatkujemy. Ziemniaki kroimy na pół lub w ćwiartki.
Porcjujemy mięso: boczek, szynkę i kiełbasę chorizo kroimy na duże ok. 3 centymetrowe kawałki. Kaszankę zostawiamy w całości.
Wszystkie mięsa delikatnie podsmażamy w garnku, a następnie dusimy w dużej ilości wody.
Gotujemy około godziny pamiętając, by w trakcie wyławiać szumowiny.
Dodajemy ciecierzycę, marchew i cebulę – gotujemy dalej przez kolejną godzinę.
Kapustę smażymy na głębokiej patelni z czosnkiem i oliwą z oliwek, dosalamy i dolewamy wody, aby udusić kapustę.
Oddzielnie gotujemy ziemniaki, a także makaron do rosołu, wodę w obu przypadkach dosalamy.
Przecedzamy wszystkie składniki gulaszu, a następnie wlewamy do miseczki bulion wraz z ugotowanym wcześniej makaronem.Kapustę przekładamy do oddzielnej miseczki, a wszystkie kawałki mięsa i warzyw wykładamy na duży talerz.
Możecie też połączyć wszystkie składniki na jednym talerzu i posypać posiekaną natką pietruszki.