Kategorie
Galicja Przepisy

Przepis na Pulpo a la gallega – ośmiornica po galicyjsku

Pulpo a la gallega
Galicja słynie z najlepszych w całej Hiszpanii owoców morza. Właśnie dlatego tutejsze morskie stworzenia, po przyrządzenia w niezwykle prosty sposób smakują nieziemsko. Właśnie Pulpo a la gallega jest tu swietnym przykładem. W Carballiño istnieje coroczna fiesta "Fiesta del pulpo" w której przygotowuje się pulpo dla od 80 000 do 100 000 osób 🙂
Write a review
Print
Prep Time
5 min
Cook Time
40 min
Total Time
45 min
Prep Time
5 min
Cook Time
40 min
Total Time
45 min
Składniki dla 4 osób
  1. ośmiornica o wadze 1 kg
  2. 2 ziemniaki
  3. woda
  4. oliwa z oliwek
  5. sól gruboziarnista
  6. papryka słodka w proszku
Przepis
  1. Myjemy ziemniaki, obieramy i gotujemy w garnku z odrobiną soli.
  2. Do drugiego garnka odpowiedniej wielkości garnka wlewamy wodę, dosypujemy soli i doprowadzamy do wrzenia.
  3. Gdy woda zacznie wrzeć łapiemy ośmiornicę za głowę i wkładamy ją a następnie wyciągamy. Powtarzamy tę czynność 3-krotnie. Jest to tzw. „Asustar el pulpo” czyli straszenie ośmiornicy. Dzięki temu procesowi kolagen, zawarty we włóknach mięsa, pozostaje odpowiednio sprężysty i nie staj się twardy przez nagłą zmianę temperatury.
  4. Po ugotowaniu ziemniaków, odsączamy je a następnie kroimy cztery części „w ćwiartki” i odstawiamy.
  5. Wkrótce po ugotowaniu ziemniaków ośmiornica jest również gotowa, w zależności od jej wielkości. Dla małej ośmiornicy 1,5 kg, wystarczy nawet 25 minut gotowania. Dla większej odpowiednio więcej.
  6. By sprawdzić czy ośmiornica jest gotowa sprawdzamy dwa elementy. Kolor – ośmiornica musi mieć czerwony kolor i drugi – stopień twardości mięsa, tj. mięso musi być sprężyste. Sprawdzamy to wkuwając wykałaczkę w mięso.
  7. Po wyciągnięciu „pulpo” kroimy nożyczkami / nożem mięso na małe i podobne kawałki, od ok. 1,5 do 3 cm.
  8. Wykładamy je na ta talerz, oryginalnie jak na zdjęciu talerz powinien być drewniany.
  9. Posypujemy całość papryką czerwoną, skrapiamy oliwą z oliwek i posypujemy solą gruboziarnistą.
Notes
  1. Serwujemy na drewnianych talerzach.
Hiszpańskie Smaki https://hiszpanskiesmaki.pl/
Kategorie
Galicja Wpisy

Galicja – miłość od pierwszego zjedzenia

Każdy, kto uważa Hiszpanię za kraj, w którym można się tylko smażyć pod Słońcem, oglądać corridę, jeść paellę i popijać zimną sangrię ogromnie się myli. Jak się tego przekonać? Wystarczy odwiedzić drugi biegun Hiszpanii – Galicję! Tutejszy język jest bardziej zbliżony do portugalskiego a wśród soczystej zieleni, pagórków, pięknych zatok oceanu i dudziarzy grających tutejszą „Jota gallega”, można poczuć się bardziej jak w Irlandii niż stereotypowej Hiszpanii!

Katedra w Santiago de Compostela
Katedra w Santiago de Compostela autor: Adrian Stojewski

Region jest powszechnie znany wśród Europejczyków od ponad tysiąca lat,  za sprawą pustelnika Pelajo, który w 813 AD, odkrył miejsce pochówku św. Jakuba, dzięki gwiazdom, które wskazały mu drogę. Właśnie, dlatego, nazwa jednego z  galicyjskich miast, nawiązuje do tej legendy. Campus Stellae oznacza Pole Gwiazd, co po pewnym czasie przekształciło się w Compostela. W Santiago de Compostela, na miejscu pochówku powstała świątynia, która stała się jednym z trzech najważniejszych ośrodków kultu chrześcijańskiego, obok Rzymu i Jerozolimy. Niestety muzułmanie, którzy władali całym południem Półwyspu Iberyjskiego w 997 AD zdobyli i zniszczyli całe Santiago, ale grób św. Jakuba cudownie ocalał. Po rekonkwiście w XI wieku stało się częścią Królestwa Asturii. Symbolem Camino de Santiago, (szlaku prowadzącego z większości europejskich krajów do Santiago) jest małża św. Jakuba. Oprócz symbolu religijnego, to również świetny symbol kulinarny, który bardzo dużo mówiący o regionie. Ponieważ będąc w Galicji nie sposób nie spróbować owoców morza, wszak tutejsze są uważane za najlepsze w Hiszpanii, jak i całym Półwyspie Iberyjskim. Wspólnota autonomiczna Galicji jest największym eksporterem ryb i owoców morza w całej Hiszpanii.

autor: Adrian Stojewski
Pulpo a la gallega autor: Adrian Stojewski

Wcześniej wymienione małże św. Jakuba(przegrzebki), omułki, ostrygi, pąkle, langusty czy ośmiornice to tylko część z ponad stu rodzajów owoców morza, które się tu wyławia. Te ostatnie najczęściej przygotowuje się tu w tradycyjny sposób – tworząc „Pulpo a la gallega” lub w języku galicyjskim ” Pulpo a Feira”, czyli ośmiornicy gotowanej w wodzie (przepis już wkrótce), podawanej z gotowanymi ziemniakami i pokrojonymi w plastry, polane obficie oliwą z oliwek i posypane sproszkowaną czerwoną papryką. Potrawa najczęściej podawana jest w formie tapas i można ją znaleźć, nie tylko w Galicji, ale również w całej Hiszpanii.

Vieira - Przegrzebek autor: Adrian Stojewski
Vieira – Przegrzebek
autor: Adrian Stojewski

 

Bardzo tradycyjną potrawą jest również vieira,  którą szczególnie warto spróbować będąc w Santiago de Compostela. Jest to przegrzebek (ten sam, który jest symbolem Camino de Santiago), który jest pieczony z siekaną cebulką, bułką tartą i pietruszką i serwowany w swej muszli.

Odwiedzając kolejne galicyjskie miejscowości, coraz częściej jadłem  owoce morza w różnym wydaniu i każde świetnie komponowało się z regionalnymi galicyjskimi winami, takimi jak słynne Ribeiro czy Rias Baixas. Pewnego dnia w Vigo, w restauracji słynącej ze świetnie przyrządzanych i świeżych owoców morza, poprosiłem kelnerkę o potrawę, która najlepiej odda klimat, kulturę i smak Galicji.

Sopa de mariscos autor: Adrian Stojewski
Sopa de mariscos
autor: Adrian Stojewski

Po pewnej chwili,  kelnerka nalała mi zupę. Była ona pełna różnych owoców morza i zapachem przypominała, że znajduję się w najwłaściwszym miejscu, by poznać to, z czego cała Galicja jest dumna… Wiem, że brzmi to bardzo doniośle, ale moment, w którym spróbowałem pierwszej łyżki galicyjskiej „Sopa de Mariscos” (z hiszp. zupy z owoców morza), stwierdziłem, że uczuciem można darzyć nie tylko ukochana osobę, własnych rodziców czy naszych domowych pupili,  ale również potrawę, która skrywa w sobie wspaniałą historię regionu, jej kulturę i tradycje. Był to moment, w którym zakochałem się w owej zupie od pierwszego zjedzenia!:)

PS:, Jeśli jesteś fanem owoców morza, z pewnością Galicja stanie się Twoim drugim domem. Życzę Wam byście przeżyli coś podobnego. Na co czekacie?